Aby zrozumieć miejsce, które zajmuje Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce na medycznej mapie Polski, trzeba sięgnąć do zamierzchłej przeszłości, kiedy medycyna, jaką znamy dziś, dopiero raczkowała.

Choć pierwsza obserwacja bakterii to schyłek XVII w., dopiero w 1859 roku Louis Pasteur udowodnił, że to bakterie i grzyby są odpowiedzialne za procesy fermentacji i psucia się żywności. To od jego nazwiska nazywamy proces pasteryzacji, którego rozpowszechnienie w ogromnej mierze przyczyniło się do poprawy stanu zdrowia publicznego, ponieważ niedożywienie oraz fatalna jakość wody i jedzenia były problemem powszechnym w Europie XIXw. Istotniejsze natomiast jest, że w tym samym czasie rozpoczyna badania Robert Koch, późniejszy laureat nagrody Nobla i pionier mikrobiologii medycznej, który udowodnił, że bakterie mogą wywoływać choroby. Od tego momentu rozpowszechnia się wiedza na temat zakażeń, gdyż dotychczas lekarze nie widzieli potrzeby dezynfekcji rąk. Pierwsze obserwacje, że odkażanie rąk przez personel medyczny ma wpływ na zdrowie pacjenta poczynił Ignaz Semmelweis, który w efekcie wprowadzenia mycia rąk chlorem po zajęciach w prosektorium ograniczył śmiertelność w swojej jednostce. Jednak na pierwszy antybiotyk ludzkość musiała czekać do roku 1938r. Już rok później zespół, w skład którego wchodził odkrywca penicyliny Alexander Fleming, rozpoczął produkcję penicyliny, która jest stosowana w medycynie od 1942r.

Wróćmy do Rabki. Po pierwsze, do 1918 r. Rabka, skutkiem rozbiorów Polski, jest częścią Galicji, czyli należy do Austro-Węgier. Choć Polacy w CK Monarchii mogą liczyć na znaczną autonomię, w rzeczywistości twardą ręką, niepodzielnie rządzi na tych terenach bieda. Niedożywienie, brud i fatalne warunki życia kładą się cieniem na zdrowiu publicznym. Niezależnie od tego, w Krakowie powstają nowoczesne szpitale związane z Wydziałem Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1876 r. rozpoczyna pracę „Szpital św. Ludwika dla dzieci”, pierwsza jednostka pediatryczna na południu ziem polskich. Od 1885 r. dr Maksymilian Rutkowski rozpoczyna pionierskie próby walki z powszechną ówcześnie gruźlicą. Jednak wobec braku zadowalających efektów leczenia, podjęty zostaje kolejny wysiłek utworzenia kolonii leczniczej, będącej oddziałem Szpitala św. Ludwika. Tak w 1887 roku rozpoczyna się leczenie gruźlicy w Rabce. Dziś gruźlica jest uważana za chorobę pokonaną, choć występują pojedyncze przypadki zachorowań, a lekarzy frapuje pojawianie się szczepów wykazujących antybiotykoodporność. Trzeba natomiast uczciwie przyznać, że w stosunku do ilości zgonów, które gruźlica powodowała jeszcze w połowie ubiegłego wieku, dziś praktycznie nie występuje.

Od początku lat pięćdziesiątych pojawiają się w Europie publikacje na temat nieopisanej dotychczas jednostki chorobowej „dysphoria entero-broncho-pancreatica”, które prowokują dra Jerzego Żebraka do podjęcia badań i leczenia tej niezwykle rzadkiej choroby niemowląt. Ta wczesna nazwa mukowiscydozy identyfikuje chorobę jako wielonarządową, mającą wpływ zarówno na płuca, jak i na układ trawienny. W 1958 r. dr Żebrak rozpoczyna pracę w Rabce, gdzie w latach siedemdziesiątych prowadzi Klinikę Bronchologii i Mukowisydozy. Od 1956 r. dyrektorem placówki zostaje prof. Jan Rudnik. W latach sześćdziesiątych jest już ona wiodącym ośrodkiem w Europie w zakresie leczenia chorób płuc u dzieci.

Dziś po wielu powojennych zmianach organizacyjnych, placówka nosi nazwę „Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce” i wciąż niesie pomoc małym pacjentom borykającym się z różnego rodzaju chorobami płuc i oskrzeli. Jednak to leczenie mukowiscydozy czyni tę placówkę tak wyjątkową. Dzieci cierpiące na tę genetyczną chorobę, które przy obecnym stanie wiedzy (tak jak kiedyś gruźlicy) są skazane na powolne umieranie, mają tutaj bezpieczną przystań – ośrodek, który rozumie ich codzienne problemy i walczy wraz z nimi, do ostatniego oddechu. Choć w Polsce nie ma jeszcze leków pozwalających wyeliminować tę chorobę, a leczenie może być jedynie objawowe, coraz częściej pacjenci wchodzą w dorosłość i korzystają z życia. Ikoną współczesnego leczenia mukowiscydozy w Polsce jest dr Andrzej Pogorzelski – niepodważalny i ostateczny autorytet, tytan pracy, bezgranicznie oddany pacjentom. Jest sercem ośrodka, do którego po pomoc i konsultacje przyjeżdżają chorzy z najdalszych zakątków Polski – także ci, którym nikt inny nie umie już pomóc.

Dzieło wielu ludzi, zapoczątkowane w czasach, kiedy medycyna, którą znamy, dopiero zaczynała istnieć, trwa do dziś i z oddaniem służy małym pacjentom, a zasługi na gruncie zwalczania gruźlicy, pozwalają z optymizmem patrzeć na przyszłość leczenia mukowiscydozy w Polsce. Dla około dwóch tysięcy osób cierpiących na tą chorobę i ich rodzin, Rabka stała się jednym z najważniejszych miast na świecie. Tak jak dla wszystkich dzieci, które na przestrzeni ostatnich ponad stu trzydziestu lat przyjeżdżały do tego miasta po zdrowie.

Hotel Premium